O mnie

cześć, jestemAda.

Fotografuję ludzi i chwile takimi, jakie są — bez reżyserii, za to z uwagą. Stoję za ORA.studio i za obietnicą, że zdjęcia dostajecie następnego dnia.

Historia

Historia — jak zaczęło się ORA.studio

ORA.studio zaczęło się od mojej własnej frustracji. Po swoim ślubie czekałam na zdjęcia prawie pół roku. Kiedy w końcu przyszły, były piękne — ale emocje tamtego dnia zdążyły już przygasnąć, a częściowo zastąpiły je właśnie te negatywne.

Bo jedyne zdjęcia z naszego ślubu pokochałam od razu. Rozdaliśmy gościom aparaty — instaxy, żeby przy okazji wpisali się do księgi gości, i jednorazowe kodaki, które potem wywołaliśmy sami. Kiedy parę tygodni później odebraliśmy odbitki, wróciliśmy do tamtych chwil w tym ciepłym, retro klimacie, który grał nam w sercach przez cały dzień. Jestem analogową dziewczyną — kocham ten surowy, prawdziwy look i tęsknię za prostszymi czasami.

Tak narodził się pomysł na skondensowany reportaż: mniej pozowania, więcej prawdziwych momentów i komplet zdjęć w 24 godziny — póki wszystko jest jeszcze świeże. Dziś fotografuję w ten sposób zarówno kameralne śluby, jak i wydarzenia firmowe w Trójmieście.

Poza fotografią jeżdżę na mnóstwo koncertów, gotuję kuchnie świata i mam w domu psa i kota. Lubię też zajęcia dla głowy — puzzle, sudoku, nonogramy — bo mam w sobie sporo umysłu ścisłego: kocham matematykę, studiowałam ekonomię i pracowałam w marketingu. Ta analityczna strona przydaje się bardziej, niż się wydaje — pomaga mi trzymać terminy, robić rzetelne wyceny i rozmawiać z firmami ich językiem.

Dokument, nie inscenizacja

Najbardziej lubię te kadry, których nikt nie zaplanował — przelotne spojrzenie, skryty uśmiech, dłoń na ramieniu. Dlatego pracuję dyskretnie i nie ustawiam ludzi przed obiektywem. Wierzę, że najlepsze zdjęcia powstają wtedy, kiedy o aparacie zdążycie zapomnieć, a moją rolą jest być obok i nacisnąć spust migawki w odpowiednim momencie.

Podejście i sprzęt

Podejście i sprzęt

  • Mały, cichy aparat

    Fotografuję lekkim sprzętem, głównie na świetle zastanym. Dzięki temu jestem mało widoczna i nikomu nie przeszkadzam.

  • Jeden, spójny klimat

    Tonację ustalamy wcześniej i trzymam się jej do końca — cała seria wygląda jak jedna, przemyślana całość.

  • Zdjęcia w 24 godziny

    Selekcję i obróbkę robię sprawdzoną metodą, więc gotowy komplet macie następnego dnia.

Chętnie poznam Wasz pomysł